/Sylwester Chęciński. Vivat Mistrz!

Sylwester Chęciński. Vivat Mistrz!

Było donośne „100 lat”, kwiaty, prezenty, gromkie brawa i serdeczne uściski. W sobotę 16 lipca swoje 88 urodziny świętował Sylwester Chęciński. Rodzinna uroczystość w gronie „samych swoich” odbyła się w Gostkowicach niedaleko Wrocławia, gdzie Edward Masłowski stworzył muzeum poświęcone mistrzowi i jego twórczości.

Znakomitego reżysera nie trzeba nikomu przedstawiać. Kto nie widział filmów: „Sami swoi” „Nie ma mocnych” oraz „Kochaj albo rzuć”. Trylogia o Kargulu i Pawlaku już dawno trafiła pod strzechy i nie ma sezonu, by kilka stacji telewizyjnych jej nie puszczało. Nie trzeba też być miłośnikiem kina, by znać genialny film „Wielki Szu” ze znakomitym Janem Nowickim czy „Historię żółtej ciżemki”, w której po raz pierwszy na ekranach pojawił się uwielbiany przez pokolenia Marek Kondrat. Sylwester Chęciński na stałe wpisał się do panteonu wybitnych polskich reżyserów, a jego filmy to dziś kanon obowiązkowy dobrego polskiego kina.

Na urodziny mistrza zjechali naprawdę sami swoi – przedstawiciele Stowarzyszenia „Sami swoi” z Dobrzykowic,  w których stoją domy Kargula Pawlaka oraz przyjaciele reżysera, który sam przyjechał osobiście samochodem z Wrocławia, gdzie mieszka. Gospodarz wydarzenia Edward Masłowski z dumą pokazywał wszystkim muzeum, które stworzył przy swojej pizzerii „Mikado”. Dwa niewielkie pokoje wypełnione są zdjęciami z filmów Sylwestra Chęcińskiego oraz przedmiotami z nim związanymi, jest wśród nich np. statuetka Orłów – Polskiej Nagrody filmowej, która reżyser osobiście przekazał do muzeum, bo  w domu tylko by się kurzyła, a tu mogą podziwiać ją zwiedzający. Są tu pamiątkowe monety, odznaczenia, przedmioty codziennego użytku. Jest też mnóstwo zdjęć z festiwali „Samych swoich”, które co roku odbywają się w Lubomierzu.

Niedawno, dzięki domowi kultury z Lubania, muzeum wzbogaciło się o wystawę „Wacław Kowalski znad Bugu do … Gostkowic”. To historia Wacława Kowalskiego, słynnego Kazimierza Pawlaka. Mało kto wie, że aktor ma na swoim koncie blisko 100 ról filmowych i 200 teatralnych. Wystawę otwarto 16 czerwca,. Ekspozycja została przygotowana z okazji 50-lecia komedii „Sami swoi” oraz 101-lecia urodzin aktora, które to wydarzenia miały miejsce w roku ubiegłym. Po Lubaniu, Legnicy, Zielonej Górze i Wrocławiu wystawa trafiła właśnie do Gostkowic i można ją tu oglądać jeszcze tylko do końca czerwca.

Dziękujemy za zaproszenie na te wyjątkowe urodziny. Panu Sylwestrowi życzymy jeszcze wielu wspaniałych lat i dużo zdrowia.

 

Izabela Siwińska

fot. Janusz Biskowski